Oto Kreska zbójecka. Na oko niewiniątko, w rzeczywistości łobuz. A oto próbka tego, do czego może posunąć się Kreska: “ostatnio w nocy się ześlizgnęła z komody na moją głowę i odbijając się do skoku zrobiła mi na policzku 3 szramy niczym indiańskie wojenne kreski… to było bardzo nerwowe przebudzenie”.
Pączek na pewno znalazłby z Kreską wspólny język, jak łobuz z łobuzem.